home   
Izba Pamięci Henry'ego van de Velde znajduje się w budynku administracyjnym DPS-u
   
 
Sanatorium w Trzebiechowie - problematyka konserwatorska w kontekście odkrycia nieznanego dzieła Henry'ego van de Velde
 
W latach 1902 - 1904 z inicjatywy księżnej Marii Aleksandriny von Reuss wzniesiono w Trzebiechowie sanatorium zlokalizowane na obszarze zajmującym ok. 2,5 ha, w bezpośrednim sąsiedztwie pałacu, po jego południowej stronie. Prowadzenie budowy zespołu powierzono miejscowemu lekarzowi dr O. Müllerowi. Autorem projektu budynków, utrzymanych w nurcie historyzmu oraz całego założenia był architekt z Zwickau Max Schöndler. Wystrój i wyposażenie części reprezentacyjnych wnętrz zaprojektował, pozyskany do tego przedsięwzięcia staraniem księżnej, Henry van de Velde.

Urodzony w Antwerpii w 1863 roku Henry van de Velde był jednym z czołowych twórców i teoretyków secesji. W swoim długim i twórczym życiu (zmarł w 1957 roku w Szwajcarii) zajmował się architekturą i rzemiosłem artystycznym. Projektowane wnętrza wyposażał w meble, stolarkę, naczynia, świeczniki a ich gospodarzy w biżuterię i ubiory (projektował desenie materiałów odzieżowych). W dorobku jego znalazły się ponadto aplikacje, grafika, liternictwo, plakaty, opakowania wyrobów przemysłowych. Podsumowując swe niezwykle twórcze życie w autobiografii "Historia mojego życia" artysta nie wspomniał słowem o Trzebiechowie. Z tego względu elementy wystroju i wyposażenia tutejszego sanatorium (stolarka drzwiowa, schody, przeszklenia, meble, boazerie, kominek, posadzki, parkiety oraz wystrój kolorystyczny pomieszczeń pozostawały nieznane dla badaczy jego twórczości).

W 1902 roku Hanry van de Velde przybył do Weimaru, gdzie zatrudniony został na tamtejszym dworze jako doradca w dziedzinie sztuki. Był inicjatorem powstania Szkoły Rzemiosła Artystycznego w Weimarze, której budynek zaprojektował osobiście. Szkoła ta swymi ideami poprzedziła ruch artystyczny związany z "Bauhausem".

Zapewne fakt, iż ówczesna właścicielka Trzebiechowa skoligacona była z dworem w Weimarze odegrał istotną rolę w podjęciu się przez Henry'ego van de Velde pracy nad projektowaniem wnętrz w powstającym sanatorium.

Fundowany przez właścicieli Trzebiechowa kompleks sanatoryjny, z uwagi na jego ekskluzywny charakter i brak wystarczających środków na utrzymanie, w krótkim czasie został zamknięty. Budynki zaadaptowano na wiejską szkołę z internatem.

Po I wojnie światowej, w związku z nasileniem zachorowań na gruźlicę, powrócono do idei uzdrowiska. W 1920 roku władze powiatu świebodzińskiego przejęły opustoszałe budynki, zakładając w nich sanatorium przeciwgruźlicze . Urzeczywistniono tym samym ostatnią wolę, zmarłego w 1885 roku, Hermana Vollmara, który po utracie rodziny zapisał cały swój majątek na potrzeby walki z tą chorobą. W ten sposób pozyskano środki dla ponownego uruchomienia zakładu. W 1922 roku odeszła księżna Maria Aleksandria von Reuss. Trudności gospodarcze w okresie miedzywojennym przyczyniły się do utraty majątku przez rodzinę książęcą Reuss. W 1943 przeszedł on w ręce książąt Bentheim-Tecklenburg.

Po II wojnie światowej majątek przejął Skarb Państwa. Do 1965 roku dawne sanatorium użytkowane było jako sanatorium przeciwgruźlicze. Następnie uruchomiono tu oddział dla Nerwowo Chorych i Rekonwalescentów Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Zielonej Górze. Od 1974 roku mieści się w nim Dom Pomocy Społecznej.

Zespół budynków dawnego sanatorium w Trzebiechowie, wraz z ich pierwotnym wystrojem i wyposażeniem oraz ogrodem, podlega ochronie prawnej na mocy decyzji o wpisie do rejestru zabytków. Zachował się on w swoich historycznych granicach wraz z kompleksem zabudowań wkomponowanych w zieleń. Budynki przetrwały w pierwotnej formie architektonicznej z nieznacznymi zmianami, wynikającymi z konieczności przystosowania ich do potrzeb użytkownika:
  • dawny budynek kręgielni pełni obecnie funkcję kostnicy
  • budynek administracyjno-mieszkalny zwany Domem Lekarza, w którym znajdowały się gabinety lekarskie, laboratorium, rentgen, biblioteka, gabinety zabiegowe (na parterze), mieszkanie lekarza naczelnego (na piętrze) i kuchnia (na II piętrze) pełni tą samą funkcję
  • podobnie budynek sanatoryjny przeznaczony niegdyś dla kuracjuszy zamieszkały jest obecnie przez pensjonariuszy Domu Pomocy Społecznej. W budynku tym wprowadzono niewielkie zmiany, związane z dobudową sanitariatów i przedsionka od strony kuchni.

Nowe elementy dobudowane do istniejących budynków i zlokalizowane na terenie zespołu poddane zostały rygorom ich harmonijnego wkomponowania w formę architektoniczną i otoczenie. W 1990 roku wybudowano pralnię, bryłę o ograniczonym wyrazie formalnym, operującą elementami wykończenia charakterystycznymi dla pozostałych obiektów (okładzina klinkierowa na elewacjach). W podobny sposób zrealizowano dobudowę sanitariatów, wpisując je w istniejącą wnękę i nawiązując do architektury budynku sanatoryjnego. Na uznanie zasługuje pieczołowitość z jaką przy ich realizacji przeniesiono stare okna i osadzono w nowych otworach nie niszcząc oryginalnej stolarki i nie szpecąc budynku współczesnymi oknami.

Pierwotna kompozycja założenia parkowego uległa częściowemu zatarciu. Układ dawnej sieci dróg jest nieczytelny. Starodrzew reprezentowany jest przez ok. 35 gatunków, wśród których występują drzewa aklimatyzowane: lipa szerokolistna odmiany strzępolistnej, jawor odmiany purpurowej, kasztan jadalny czy dąb błotny. Zabiegi pielęgnacyjne ograniczono do wycinki drzew obumarłych, porządkowania terenu i koszenia trawy, nie podejmując działań zmierzających do rewaloryzacji parku.

W budynkach nie prowadzono na większą skalę remontów, które w istotny sposób wpłynęłyby na poprawę ich stanu technicznego. Ograniczały się one do wymiany instalacji kanalizacyjnej, remontów pomieszczeń sanitarnych, odnawiania wnętrz, renowacji stolarki drzwiowej, klatki schodowej, okiennej (niestety z uwagi na znaczne zużycie starej stolarki i brak odpowiednich środków finansowych wprowadzono kilka okien z PCV).

Analizując stan zachowania obiektów stwierdzono zawilgocenie murów wewnętrznych na poziomie piwnic oraz murów zewnętrznych, w szczególności w miejscach odprowadzenia wód opadowych, przy rurach spustowych oraz przy rynnach. Skutkiem tego jest zniszczenie materiału wiążącego, korozja wierzchnich warstw cegły oraz naruszenie spoistości i statyki murów budowli. Na stan ten wpływa brak izolacji powodujący podciąganie kapilarne wód gruntowych i zbierających się przy wylotach rur spustowych wód opadowych. Pokrycie dachów z dachówki ceramicznej jest nieszczelne, dachówka w znacznym stopniu zlasowana, kwalifikuje się do wymiany. Część elementów konstrukcyjnych więźby dachowej uległa zniszczeniu, szczególnie w miejscach gdzie narażona była ona na działanie wód opadowych. Ponadto jest ona porażona przez owady, wymaga konserwacji i wymiany uszkodzonych elementów. Kominy i ukryte pod dekoracyjną formą wieżyczek wywietrzniki zdobiące dachy wymagają naprawy i przemurowania. W stanie katastrofalnym znajdują się, wykonane ze sztucznego kamienia obramienia szczytów wieńczących elewacje.

Na szczególną uwagę zasługuje wystrój i wyposażenie wnętrz. Zachowane jest ono w stosunkowo dobrym stanie. Składa się na nie stolarka okienna, drzwiowa, klatki schodowe, balustrady, boazerie, posadzki, kominek i ławki. Na ścianach i sufitach, pod wtórnymi powłokami farb spodziewać się możemy pozostałości polichromii i oryginalnych powłok malarskich. W budynkach zachowała się oryginalna stolarka okienna. Część jest jeszcze w stosunkowo dobrym stanie wraz z oryginalnym szkleniem, część zaś wymaga pilnie prac renowacyjnych. W poszukiwaniu oszczędności w kosztach utrzymaniu budynków to okna właśnie są obecnie najczęściej narażone na wymianę. Zastępuje się je oknami tańszymi z profili PCV. Odbiegają one pod względem konstrukcji, materiału i wyrazu plastycznego od tradycyjne stolarki skrzynkowej. Próby nawiązywania do historycznych podziałów (pseudokrzyże okienne, łuki) nie zmieniają faktu, że są to elementy obce w historycznej architekturze.

Reasumując, stan substancji zabytkowej obiektów charakteryzuje się znacznym zużyciem i wymaga podjęcia działań remontowo-konserwatorskich. Dzięki wykorzystaniu przy budowie zespołu materiałów wysokiej jakości oraz ograniczonemu zakresowi powojennych remontów po stu bez mała latach zespół ten nosi znamiona autentyzmu, zasługującego na szczególną ochronę.

Przed przystąpieniem do działań remontowo-konserwatorskich należy poznać odpowiedzi na szereg pytań, które umożliwią wybór najlepszych technologii i środków prowadzących do przeprowadzenia szeroko pojętej rewaloryzacji zespołu.

Formułując postulaty konserwatorskie należy wskazań konieczność podjęcia działań w następującym zakresie. Należy przeprowadzić badania architektoniczno-konserwatorskie, historyczne oraz badania technologiczne pierwotnych polichromii i warstw malarskich we wnętrzach i elementów wyposażenia budynków, mające na celu ustalenia ich technologii oraz pierwotnej koncepcji kolorystycznej. Nie bez znaczenia pozostaje fakt ich autorstwa - elementy te są częścią składową dorobku Henry'ego van de Velde.

Winno się poddać ocenie stan zachowania poszczególnych obiektów. Określą je ekspertyzy techniczne wskazujące istniejące zagrożenia i sposoby ich likwidacji.

Badaniami należy objąć również park. Na tej podstawie, z uwzględnieniem przekazów ikonograficznych, kartograficznych, badań terenowych oraz analizy porównawczej będzie można opracować projekt jego rewaloryzacji. Dopiero w oparciu o wyniki przeprowadzonych badań i analiz przystąpić będzie można do opracowania projektów budowlanych, zagospodarowania terenu oraz programu prac konserwatorskich. Winny one uwzględniać:

  • zachowanie i przywrócenie do właściwego stanu technicznego wszystkich elementów zabytkowego zespołu w ich istniejącej formie i układzie kompozycyjnym. W przypadku daleko posuniętych przekształceń, odtworzenie fazy wydobytej z badań i analiz porównawczych,
  • odtworzenie pierwotnej kompozycji założenia parkowego. Przywrócenie układu dróg, historycznych wnętrz parkowe, elementów komponowanej zieleni (niskiej i wysokie) i małej architektury,
  • poprawę stanu technicznego obiektów, wskazanie metody osuszenia murów i zabezpieczenia przed ich zawilgoceniem, utrzymanie detalu architektonicznego i wystroju elewacji wraz z odtworzeniem brakujących fragmentów,
  • przeprowadzenie remontów dachów, konserwację ich konstrukcji i wymianę pokrycia z uwzględnieniem utrzymania historycznego kształtu dachówki,
  • utrzymanie i poddanie konserwacji oryginalnego wyposażenia (stolarka okien, schody, drzwi, boazerie, kominek, posadzki, parkiety itd.) i odtworzenie pierwotnej kolorystyki pomieszczeń na podstawie wyników badań stratygraficznych tynków i powłok malarskich,
  • maksymalne poszanowanie dawnego podziału funkcjonalnego wnętrz.

Po 100 latach od rozpoczęcia budowy sanatorium Trzebiechów stał się na moment centrum zainteresowania historyków sztuki, architektów, artystów, ludzi związanych ze środowiskiem artystycznym i mediów. Zaproszeni goście mogli podziwiać, trwające dotąd w zapomnieniu, dzieło słynnego artysty i nieznanego architekta współgrające w doskonałej harmonii. Miejmy nadzieję, że nie popadnie ono znów w zapomnienie, a zorganizowana konferencja przyczyni się do jego szerszej popularyzacji i pośrednio do pozyskania niezbędnych środków na przywrócenie do dawnej świetności.

Barbara Bielinis-Kopeć
Wojewódzki Oddział Państwowej Służby Ochrony Zabytków w Zielonej Górze

   
   
 
Copyright © 2004. Wszystkie prawa zastrzeżone.